wtorek, 28 marca 2017

Fuchsia dress



                 W ciągu ostatnich paru dni w moim mieście można było zaobserwować prawdziwą eksplozję wiosny. Temperatura 20 stopniowa pozwoliła nam nawet na zorganizowanie pierwszego grilla w tym roku. Jak na taką piękną aurę przystało dziś występy w sukience. Lekko rozkloszowana, ukrywająca dzielnie zapasy zimowego tłuszczu :-) Jest w kolorze fuksji ale przy tak słonecznych zdjęciach daje wrażenie różowej. Materiał jest średniej grubości, nie prześwitujący.Sukienka zapinana jest z tyłu na długi zamek. Do tego dobrałam sandały na słupku - pomimo wysokości są bardzo wygodne.














                                                           Dress - Zara
                                                           Heels-  H&M


sobota, 25 marca 2017

My eye skin care



            Pomimo, iż prowadzę blog ze stylizacjami chciałam zaznaczyć ,że nie tylko lubię modę. Aby wyglądać przyzwoicie nie tylko kolor i fason ubrania jest ważny ale i zdrowa , wypoczęta twarz. Największym mankamentem u chyba każdej kobiety w średnim wieku ( za niecałe trzy tygodnie będę mieć 41 lat) jest skóra wokół oczu. Pojawia się coraz więcej zmarszczek mimicznych, opuchlizna też nie  chce łatwo odpuścić.Przyczynia się do tego wiele czynników jak : stres(zle przespane noce), używki, zła dieta i niezdrowe przyzwyczajenia. Wiadomo,że od czasu do czasu rozleniwiamy się ale nigdy nie wolno zapomnieć nam o pielęgnacji skóry. Mąż czy chłopak za nas tego nie zrobi.
       Ja pielęgnuję skórę wokół oczu od ok 17 roku życia. Zaczęłam od żelu ze świetlikiem. Po 25 roku przeszłam na kremy. Za każdym razem zmieniam firmę .Tak samo robię z kremami do twarzy. Lubię mieć złocistą, opaloną skórę ALE nie na twarzy. Chronię ją filtrami przez cały rok.
      Moim niedawnym odkryciem do pielęgnacji skóry wokół oczu są produkty z Decleor i Instantly Ageless . Decros serwuje prawdziwą aromaterapię. W pudełku ,które udało mi się kupić 40% taniej jakiś czas temu,znajduje sie serum i krem pod oczy. Obydwa produkty są do codziennej pielęgnacji, można je stosować razem lub oddzielnie, w zależności od potrzeb i oczekiwań. Serum jest w formie żelu , bez zapachu. Krem natomiast jest dość gęsty-jak dla mnie ekonomiczny o żółtej barwie i ziołowym zapachu który zapewnia zmysłową aromaterapię.Po paro tygodniowym zastosowaniu zauważyłam ,że najmniejsze zmarszczki uległy wygładzeniu. Oczywiście te głębsze  nadal są i już pewnie tak zostanie. W życiu nie zdecyduje się na botox, na widok igły mdleję :-) Cena samego kremu wynosi ok 100 zł ale warto polować na niego na promocjach. Zamierzam teraz wypróbować inne kosmetyki z tej firmy .


     A teraz o pewnym magicznym produkcie.Jest to krem produkowany w USA , kupiłam go na Ebay z czystej ciekawości, jego nazwa to Intantly Ageless. Informacje o tym produkcie można znalezć tylko w języku angielskim. Skusiłam się najpierw na próbkę gdyż ulotka mówi ,że odejmuje wiek a ja jestem zawsze pod tym względem sceptyczna.Próbka wygląda jak mini tubka , krem jest koloru różowego o bardzo gęstej konsystencji. Nie pachnie. Po nałożeniu daje od razu efekt śmiesznego chłodzenia. A teraz o efektach:nie wygładza on zmarszczek(przynajmniej nie u mnie) ale za to w ciągu niespełna 3 minut redukuje opuchliznę pod oczami. Można to zaobserwować dosłownie gołym okiem!!!! Nigdy nie interesowałam się chemią i nie wiem czy do końca ten krem jest zdrowy . Używam go jedynie na specjalne okazje, gdy wiem ,że wyglądam na zmęczoną ( coś jak bankietowa maseczka wokół oczu). Nie uczulił mnie ten produkt i mogę go śmiało polecić wszystkim , nawet mężczyznom którzy borykają się z workami pod oczyma gdyż ten krem na prawdę działa. Producenci nie zalecają go do codziennego stosowania , możliwe że skóra szybko przyzwyczaja się do działania tego kosmetyku. Nie zauważyłam u siebie żadnych działań ubocznych.
Cena jednej mini tubki kosztuje 3 euro, oczywiście jeżeli zamawiamy więcej cena spada do 2 euro za tubkę.


   To nie jest post sponsorowany, piszę obiektywnie o moich doświadczeniach z tymi kosmetykami.

środa, 22 marca 2017

Hello Spring



              U nas prawdziwa, marcowa pogoda, co drugi dzień słońce na przemian z deszczem. O chorobę łatwo w taką aurę więc moja zapobiegliwość przejawia się w sposobie ubierania.Trendy wiosenne są jak zwykle bardzo urozmaicone.Jednym z nich jest zaciskanie w talii, czyli gorsety, obi i inne szerokie pasy. Wiem ,że nie wszystkie damy dobrze się w nich czują i nie ma najmniejszej presji aby w nich chodziły. Ja dziś zamieniłam tradycyjny ,materiałowy pasek na białe obi.Całą stylizację utrzymałam w spokojnych kolorach jedynym urozmaiceniem jest ciemniejsza bluzeczka.








poniedziałek, 20 marca 2017

Milly Bridal



                  Sezon na śluby i inne ważne imprezy zacznie się niespełna za miesiąc. Niektóre kobiety są niezwykle zapobiegliwe i zamawiają sukienki na rok przed imprezą. Potem u wielu z nich pojawia się problem z początkowymi wymiarami, niektóre kobiety przybierają na wadze a inne znów drastycznie chudną.Przed moim ślubem miałam taki właśnie problem , spadłam w dół o cały rozmiar..Nie jestem zwolenniczką tak wczesnego zamawiania sukienek gdyż sama po sobie wiem, że w ciągu roku dany, zamówiony model znudziłby mi się albo znalazłabym w międzyczasie coś znacznie ciekawszego...
Dziś przedstawiam Wam mój faworyt, sklep, który spełni oczekiwania nawet najbardziej wybrednej damy. MillyBridal- bo o tym sklepie mowa, ma niesamowicie szeroki asortyment. Począwszy od sukien ślubnych, wieczorowych , studniówkowych. Są tam kreacje dla każdej grupy wiekowej, dla matek panien młodych czy nawet dziewczynek sypiących kwiatki. Suknie wykonane są z pięknych materiałów takich jak koronka, tiul czy satyna.Fasony są niebanalne, począwszy od głębokich dekoltów, jednoramiennych kreacji,wbudowanych gorsetów, pięknych, koronkowych trenów skończywszy na sukienkach koktajlowych. Dziewczynom ,którym marzy się suknia księżniczki, znajdą na pewno tutaj swoją ulubiona gdyż wybór jest naprawdę ogromny, możecie je zobaczyć w White Bridesmaid Dresses .
Sklep  ten  jest miejscem bardzo wielu inspiracji, oglądając jego strony nie mogłam ukryć swojego zachwytu. Oprócz sukien oferuje również niezbędne dodatki na wielkie wyjście: welony, kapelusze, torebki, rękawiczki,halki, ozdobne, haftowane paski,biżuteryjne spinki do włosów. Jeśli szukacie oryginalnych butów do swojej sukni na pewno nie zawiedziecie się,gdyż gama kolorystyczna , wysokość i kształt obcasa jest bardzo zróżnicowana.
MillyBridal organizuje w tej chwili wyprzedaże niektórych  bardzo atrakcyjnych modeli, są tam sukienki krótkie jak i długie.Wygodną opcją na ich stronie internetowej jest możliwość wyszukiwania kreacji w Waszym ulubionym kolorze-bez błądzenia po sklepie. Również jest możliwość wyszukiwania wg długości ,gdyż zdaję sobie sprawę iż nie każda  kobieta czuje się komfortowo w długiej sukience. Tak więc zapraszam Was serdecznie do sklepu MillyBridal.




                                                 Ivory lace dress- price here




                                                       Strapless dress - price here



                                                        A-line dress  -   price here




                                                       Prom dress - price here




                                                          Two piece dress- price here

sobota, 18 marca 2017

Bags S/S 2017



                  Projektanci  ,odnośnie torebek na nadchodzący sezon , podeszli do sprawy bardzo artystycznie . Zarówno forma niektórych cudeniek jak i kolorystyka może się wydawać niektórym osobom ekstrawagancka. Przyznam szczerze , że i ja byłam w lekkim szoku gdy zobaczyłam niektóre modele.Część z nich jest bardzo ciekawa ale pojawiają się w niektórych kolekcjach  prawdziwe brzydactwa i  nawet nie zamierzam pokazywać na swoim blogu;-) Zapraszam Was do krótkiego przeglądu.




















czwartek, 16 marca 2017

2 Year Blogiversary


                 W tym tygodniu mijają dwa latka odkąd zaczęłam prowadzić  blog. Przyznać muszę ,że jest to naprawdę ciekawe hobby ,dzięki któremu dużo się nauczyłam jak i poznałam wielu cudownych i mądrych ludzi. Stworzyłam ten blog z myślą o kobietach dojrzałych ale blogsfera otwarła bramy znacznie szerszej kategorii wiekowej. Czego nauczyłam się przez te dwa lata? Na pewno lepszej komunikacji międzyludzkiej. Systematyczności,gdyż bez niej trudno jest tutaj funkcjonować.Najważniejszą jednak rzeczą jest patrzenie na modę z przymrużeniem oka. Nie wszystkie modne fasony pasują każdej sylwetce. Powinno się wybierać kroje w których wyglądamy korzystnie. Modne od dwóch sezonów mom's jeans (wyśmiewane w wielu programach parę lat temu)są przykładem fasonu który ja nie zamierzam nosić.Uważam ,że świadomość wad i zalet własnej sylwetki są najlepszym pomocnikiem dobrej stylizacji.
Dziękuję wszystkich obserwatorom i gościom odwiedzający mój blog, motywujecie mnie bardzo :-) Poniżej przedstawiam zaledwie skrót tego co możecie zobaczyć w moich starych postach.